Showing posts with label spacer. Show all posts
Showing posts with label spacer. Show all posts

Friday, 12 April 2013

Wkoncu weekend !!

Juz od kilku tygodni nie mialam pelnego wolnego weekendu, ale ten jest wkoncu MOJ :) Strasznie sie ciesze ! Zamierzam skonczyc ksiazke, ide dzis na salse (mimo ze totalnie nie mam dzis dnia i nie wygladam), jutro chyba jedziemy do Polskiego Bistro na bigosik i piergi mniam :)

A tak wogole to znalazlam wczoraj ta fotke, jaki slodziak :)



W sumie to ze mnie bardziej psiara, ale wszedzie gdzie nie pojde to sa koty w UK, wiec polubilam i je :)
Osobiscie mialam 3 psiaki w zyciu, dwa z nich zwaly sie Reksio i ten ostatni Kaja. Marzy mi sie kolejny, najlepiej duzy, niestety tutaj jest ciezko bo 90% osob wynajmujacych mieszkania, czy agencji zabrania ich posiadania :( A szkoda... Jednak mam jeszcze cicha nadzieje ze moze kiedys cos sie uda z tym zrobic! Fajnie tak zima posiedziec z psiakiem na sofie a latem chodzic z nim na spacery i obserwowac jak szaleje w parku i gania kroliki!

Ide sie pomalu szykowac, jak zwykle nie wiem w co...
Milego weekendu !!!

Monday, 1 April 2013

Wypad-niespodzianka :)

Moje swieta wielkanocne nie byly jednak takie straszne jak myslalam, okazalo sie ze moj kochany zabiera nas do pieknego hotelu, wieczorem czekal nas Salsa Ball z dwojka jednych z lepszych tancerzy w Europie ! Bylo wspaniale! dawno nie tanczylam tyle co w sobote.
Zaraz zamieszcze kilka zdjec z naszego spaceru, hotel polozony jest na 700 hektarach ziemi, lasy ktore przypominaly mi Polske, resztki sniegi i raz po raz pojawiajace sie promienie sloneczne sprawily ze byl to jeden z najwspanialszych spacerow od dawien dawna. Przy okazji zabladzilismy i tak spacerowalismy ponad 3 godz hehe.

Noc mielismy z przygodami bo o 4 jakis gowniarz pijany zaczal sie wydzierac i dobijac do pokoju obok nas, ale krzyczal tak glosno ze jak sie rano przy sniadaniu dowiedzielismy to obudzil pol hotelu, oczywiscie policja musiala interweniowac, a ja w strachu juz nie moglam zasnac. No coz...

W drodze powrotnej zajechalismy do takiego fajnego parku gdzie akurat odbywal sie tzn "Easter Egg Hunt", dzieciaki z mapkami szukaly ukrytych jajek wielkanocnych, a my akurat odpoczywalismy na laweczce ktora byla wystawiona wprost na slonko i przy zamknietych oczach marzylismy juz o lecie. I tak to zlecial nam dzien. Juz wieczorem nie mielismy sily na kolejna salse i odpadlismy wczesnie.

Czasu na czytanie za bardzo nie mialam wiec za momencik musze wciagnac ze 3 rozdzialy:)

Kilka zdjec ze spacerku.

Nasz hotel








To akurat jest ostatnie zdjecie do projektu SATURDAY 3PM, akurat bylam przy owcach o 15 heh









Tyl hotelu





To wlasnie angielskie polowanie na jajka wielkanocne :)


i kolejne !

A to Sherwood las ale Robin Hooda nie bylo !