Showing posts with label zima. Show all posts
Showing posts with label zima. Show all posts

Monday, 1 April 2013

Wypad-niespodzianka :)

Moje swieta wielkanocne nie byly jednak takie straszne jak myslalam, okazalo sie ze moj kochany zabiera nas do pieknego hotelu, wieczorem czekal nas Salsa Ball z dwojka jednych z lepszych tancerzy w Europie ! Bylo wspaniale! dawno nie tanczylam tyle co w sobote.
Zaraz zamieszcze kilka zdjec z naszego spaceru, hotel polozony jest na 700 hektarach ziemi, lasy ktore przypominaly mi Polske, resztki sniegi i raz po raz pojawiajace sie promienie sloneczne sprawily ze byl to jeden z najwspanialszych spacerow od dawien dawna. Przy okazji zabladzilismy i tak spacerowalismy ponad 3 godz hehe.

Noc mielismy z przygodami bo o 4 jakis gowniarz pijany zaczal sie wydzierac i dobijac do pokoju obok nas, ale krzyczal tak glosno ze jak sie rano przy sniadaniu dowiedzielismy to obudzil pol hotelu, oczywiscie policja musiala interweniowac, a ja w strachu juz nie moglam zasnac. No coz...

W drodze powrotnej zajechalismy do takiego fajnego parku gdzie akurat odbywal sie tzn "Easter Egg Hunt", dzieciaki z mapkami szukaly ukrytych jajek wielkanocnych, a my akurat odpoczywalismy na laweczce ktora byla wystawiona wprost na slonko i przy zamknietych oczach marzylismy juz o lecie. I tak to zlecial nam dzien. Juz wieczorem nie mielismy sily na kolejna salse i odpadlismy wczesnie.

Czasu na czytanie za bardzo nie mialam wiec za momencik musze wciagnac ze 3 rozdzialy:)

Kilka zdjec ze spacerku.

Nasz hotel








To akurat jest ostatnie zdjecie do projektu SATURDAY 3PM, akurat bylam przy owcach o 15 heh









Tyl hotelu





To wlasnie angielskie polowanie na jajka wielkanocne :)


i kolejne !

A to Sherwood las ale Robin Hooda nie bylo !

Monday, 25 March 2013

Wazna data w moim kalendarzu :)

                                                               URODZINY SIS <3



Sis mam nadzieje ze spedzilas ten dzien wyjatkowo, szkoda tylko ze nie moglam w tym dniu z Toba byc, wiec wyobraz sobie teraz serniko-browniesa ze swieczuszka, pomysl zyczenie i zdmuchnij :D

A tak z innej beczki.... Wczoraj bylam taka juz zla na to pogode i wszystko wokol ze myslalam ze wybuchne ! Nie dosc ze jest najzimniej jak tylko moglo w UK byc (caly grudzien i styczen nie bylo tak mroznie jak ostatnio bywa) i do tego ten okropnie przeszywajacy zimny wiatr, przenika az do szpiku kosci !! Wszystki topniejacy snieg zaczal zamarzac i zrobilo sie nie lada lodowisko !! Tutaj chodnikow posypanych sola lub piaskiem nie zobaczycie, wiec ludzie ktorzy nie sa mobilni maja przerabane (ze sie tak brzydko wyraze), po chodnikach idzie sie tip topkami (czas przeznaczony na odcinek normalnie 15 min wydluza sie do 27), a jak wejdziesz na brzeg ulicy gdzie lody  mniej to co drugi kierowca cie ztrabi (cwaniacy siedzacy w cieplych autach zajadajacy hamburgery z Maca). Takze bylam sfrustrowana na maxa, gleby nie zaliczylam (odpukac), ale pewnie to jeszcze nic straconego !!!


Nadal chodze nadeta i zla bo Wielkanoc ciekawa sie nie zapowiada, bede siedziala przytulajac sie do mojego drugiego najlepszego przyjaciela-grzejniczka-czytajac bestseller E.L James (wszystkim oczywiscie znany).

Zmykam zjesc bo padam z glodu, po pracy od razu poszlam na salse i zdazylam zjesc tylko jablko !!!

Mam nadzieje ze Wy macie bardziej pozytywne nastroje !!!!
                                                                                          Sto lat Sisu !!!!